• Zerowaste to ściema

    7-15-2015 6 3

    Śmieci, śmieci. W kalendarzu dwa razy w miesiącu oznaczony wywóz segregowalnych i zmieszanych. A nawet cztery, bo wywóz obu rodzajów mamy dwa razy w miesiącu. Mimo wielu starań nadal jest ich dużo. Czy da się inaczej? Czy da się być „niewyrzucaczem i niemarnowaczem”. Czy tak naprawdę opłaca się być ZEROWASTE? Powiem Wam szczerze, ze wkurza […]

    jan niezbedny-104

  • Zerowaste to ściema

    7-15-2015 6 3

    Śmieci, śmieci. W kalendarzu dwa razy w miesiącu oznaczony wywóz segregowalnych i zmieszanych. A nawet cztery, bo wywóz obu rodzajów mamy dwa razy w miesiącu. Mimo wielu starań nadal jest ich dużo. Czy da się inaczej? Czy da się być „niewyrzucaczem i niemarnowaczem”. Czy tak naprawdę opłaca się być ZEROWASTE? Powiem Wam szczerze, ze wkurza […]

    jan niezbedny-104

  • Best things in life are free

    7-8-2015 6 3

    Dawno temu marzyłam, ze będę mieszkała w takim miejscu, ze będę jadła śniadania na trawie, chodziła boso, rozkładała matę do jogi na łące. To było dawno temu, a nawet bardzo dawno. Kiedy jeszcze bardzo kręciły mnie wszelkie alternatywne style życia, festiwale, teatry. W sumie kręciły ale nie na tyle by żyć dokładnie tak , w […]

    jan niezbedny-104

  • Pobiec tylko dla siebie

    7-3-2015 6 3

    Nienawidziłam zajęć WF-u. Całe życie wydawały mi się totalnie beznadziejne, nigdy nie byłam typem sportowca, gry zespołowe były dla mnie koszmarem. Zawsze byłam  najsłabsza, z notami poniżej jakiejkolwiek normy. Doskonale pamiętam bieg na 600 m z podstawówki, gdy moje koleżanki niczym gazele mijały mnie, a na mnie za szkołą czekał kolega na rowerze i podwoził […]

    jan niezbedny-104

  • Pobiec tylko dla siebie

    7-3-2015 6 3

    Nienawidziłam zajęć WF-u. Całe życie wydawały mi się totalnie beznadziejne, nigdy nie byłam typem sportowca, gry zespołowe były dla mnie koszmarem. Zawsze byłam  najsłabsza, z notami poniżej jakiejkolwiek normy. Doskonale pamiętam bieg na 600 m z podstawówki, gdy moje koleżanki niczym gazele mijały mnie, a na mnie za szkołą czekał kolega na rowerze i podwoził […]

    jan niezbedny-104

  • Dobrze temu, kto umie piórem orać

    6-2-2015 6 3

    Potrzebuję atrament. Nie chcę zamawiać go w sieci, wysyłka jest w zbliżonej cenie do produktu. Jadę do najbliższego miasteczka, zahaczam o sklep papierniczy. Obsługuje mnie dziewczyna, obstawiam jej wiek na jakieś 25 lat. – Dzień Dobry, czy jest atrament? – yyyyy, tusz do pieczątek, tak? – nie, atrament -(chwila ciszy, oczy jak pięć złoty) yyy […]

    jan niezbedny-104

  • Dobrze temu, kto umie piórem orać

    6-2-2015 6 3

    Potrzebuję atrament. Nie chcę zamawiać go w sieci, wysyłka jest w zbliżonej cenie do produktu. Jadę do najbliższego miasteczka, zahaczam o sklep papierniczy. Obsługuje mnie dziewczyna, obstawiam jej wiek na jakieś 25 lat. – Dzień Dobry, czy jest atrament? – yyyyy, tusz do pieczątek, tak? – nie, atrament -(chwila ciszy, oczy jak pięć złoty) yyy […]

    jan niezbedny-104

  • Dobrze temu, kto umie piórem orać

    6-2-2015 6 3

    Potrzebuję atrament. Nie chcę zamawiać go w sieci, wysyłka jest w zbliżonej cenie do produktu. Jadę do najbliższego miasteczka, zahaczam o sklep papierniczy. Obsługuje mnie dziewczyna, obstawiam jej wiek na jakieś 25 lat. – Dzień Dobry, czy jest atrament? – yyyyy, tusz do pieczątek, tak? – nie, atrament -(chwila ciszy, oczy jak pięć złoty) yyy […]

    jan niezbedny-104

  • Topienie Marzany – zanikająca tradycja

    3-24-2015 6 3

    Wspominam z nostalgią pierwsze dni wiosny ze swojego dzieciństwa. I nie chodzi tu o wspomnienie wagarów, czy wina w parku, bo ja zupełnie nie o tym. Pierwszy dzień wiosny to zawsze była okazja do przebrania się. Do tego, by zrobić Marzannę, pożegnać zimę. Pamiętam jak ze swoją przyjaciółką z liceum zrobiłyśmy kukłę i postanowiłyśmy ją […]

    jan niezbedny-104

  • Topienie Marzany – zanikająca tradycja

    3-24-2015 6 3

    Wspominam z nostalgią pierwsze dni wiosny ze swojego dzieciństwa. I nie chodzi tu o wspomnienie wagarów, czy wina w parku, bo ja zupełnie nie o tym. Pierwszy dzień wiosny to zawsze była okazja do przebrania się. Do tego, by zrobić Marzannę, pożegnać zimę. Pamiętam jak ze swoją przyjaciółką z liceum zrobiłyśmy kukłę i postanowiłyśmy ją […]

    jan niezbedny-104

  • O magii ognia i dziecięcych tęsknotach

    3-10-2015 6 3

    Pamiętacie jak zbierało się pod blokiem krzemienie? I rozniecało nimi iskry na niby? Krzemień mama wyciągała potem z pralki, bo przecież trzeba było zabrać go do domu. Pamiętacie jak zazdrościliście Krzyśkowi huby? Że ma taką ekstra, prosto z lasu? Ja pamiętam! I może dlatego kręcą mnie takie klimaty! W weekend poznałam najlepszego survivalowca w Polsce, […]

    jan niezbedny-104

  • O magii ognia i dziecięcych tęsknotach

    3-10-2015 6 3

    Pamiętacie jak zbierało się pod blokiem krzemienie? I rozniecało nimi iskry na niby? Krzemień mama wyciągała potem z pralki, bo przecież trzeba było zabrać go do domu. Pamiętacie jak zazdrościliście Krzyśkowi huby? Że ma taką ekstra, prosto z lasu? Ja pamiętam! I może dlatego kręcą mnie takie klimaty! W weekend poznałam najlepszego survivalowca w Polsce, […]

    jan niezbedny-104

  • Wszystko to, czego nie wiecie o mieszkaniu na wsi

    3-5-2015 6 3

    Czyli bilans prawie dwóch lat, który rzuci światło na blaski i cienie mieszkania w raju. Bo w raju też bywa różnie, choć zwykle pachnie wypiekami. Co mam na wsi? Świeże pieczywo domowego wypieku. Już słyszę, jak po drugiej stronie łączy przełykacie ślinę, wzdychacie ohhh jakie to cudowne, ile ona ma czasu. Czy jesteście blisko prawdy? […]

    jan niezbedny-104

  • Moje magiczne Podlasie

    2-2-2015 6 3

    Podlasie. Urodziłam się tu, tu są moje korzenie, tu czas biegnie inaczej. Dlaczego Wam to piszę? Dlatego, byście wiedzieli, że warto przyjechać. Dla tej wielokulturowości, dla tej przyrody, regionalnych smaków i śpiewnie mówiących ludzi. Z racji tego, że prowadzimy też agroturystykę chcę przed Wami odkrywać miejsca, które musicie zobaczyć, jeśli przyjedziecie tu. Miejsca zaczarowane i […]

    jan niezbedny-104

  • Muszę, bo się uduszę

    1-20-2015 6 3

    Jakie macie patenty na zmęczenie i przepracowanie? Ja po pracowitych weekendach, pełnych ludzi, szukam odskoczni poza domem. Nie wiem czy to będzie poprawne politycznie jeśli napiszę, że tak zaczęliśmy nasz tydzień, że to poniedziałkowy poranek;] Tak zwany „dzień sanitarny” mnie wtedy nie ratuję. Po „dniu sanitarnym” mam moralniaka, że zmarnowałam czas, że wieje nudą a […]

    jan niezbedny-104

  • Muszę, bo się uduszę

    1-20-2015 6 3

    Jakie macie patenty na zmęczenie i przepracowanie? Ja po pracowitych weekendach, pełnych ludzi, szukam odskoczni poza domem. Nie wiem czy to będzie poprawne politycznie jeśli napiszę, że tak zaczęliśmy nasz tydzień, że to poniedziałkowy poranek;] Tak zwany „dzień sanitarny” mnie wtedy nie ratuję. Po „dniu sanitarnym” mam moralniaka, że zmarnowałam czas, że wieje nudą a […]

    jan niezbedny-104

  • Jak osiągnąć wewnętrzną równowagę i być szczęśliwym

    1-15-2015 6 3

    Czekam na wieczór jak na zbawienie, każdego dnia. Zwyczajnie, nawet cały dzień „hajlajfu” i nicnierobienia wykańcza (bo przecież na wiecznych agrowczasach tylko kręcę watę cukrową siedząc z dzieckiem w domu). Wiem, że wieczorem czekają mnie rozrywki dla dorosłych. Dobre wino i mroczne słuchowiska. Dla równowagi, a raczej przeciwwagi sielskości. Bo w życiu musi być równowaga! […]

    jan niezbedny-104

  • Jak osiągnąć wewnętrzną równowagę i być szczęśliwym

    1-15-2015 6 3

    Czekam na wieczór jak na zbawienie, każdego dnia. Zwyczajnie, nawet cały dzień „hajlajfu” i nicnierobienia wykańcza (bo przecież na wiecznych agrowczasach tylko kręcę watę cukrową siedząc z dzieckiem w domu). Wiem, że wieczorem czekają mnie rozrywki dla dorosłych. Dobre wino i mroczne słuchowiska. Dla równowagi, a raczej przeciwwagi sielskości. Bo w życiu musi być równowaga! […]

    jan niezbedny-104

  • A co Ty dla mnie zrobisz? Czyli o przekleństwie mieszkania na wsi

    1-11-2015 6 3

    Sobotnie popołudnie. Leje jak z cebra. Nuda taka, że aż w oczy szczypie. Zastanawiam się, co robić. Chciałabym do kogoś pójść. Dla odmiany. Od ciągłego goszczenia u nas. Zamieszczam zapytanie na fejsie, swoisty eksperyment „Chcę się wprosić całą rodziną na herbatę. Za chwil parę. Ponieważ ciągle ktoś do mnie pisze, że mnie odwiedzi, dziś postanowiłam napisać ja. […]

    jan niezbedny-104

  • A co Ty dla mnie zrobisz? Czyli o przekleństwie mieszkania na wsi

    1-11-2015 6 3

    Sobotnie popołudnie. Leje jak z cebra. Nuda taka, że aż w oczy szczypie. Zastanawiam się, co robić. Chciałabym do kogoś pójść. Dla odmiany. Od ciągłego goszczenia u nas. Zamieszczam zapytanie na fejsie, swoisty eksperyment „Chcę się wprosić całą rodziną na herbatę. Za chwil parę. Ponieważ ciągle ktoś do mnie pisze, że mnie odwiedzi, dziś postanowiłam napisać ja. […]

    jan niezbedny-104

  • Miłość zamknięta w książce

    1-6-2015 6 3

    Leniwy poranek,  za oknem – 10. Piękne słońce gra na ścianach domu, pląsy w szlafrokach niczym pelerynach uskuteczniane przez małych. Zabawy z cieniem na ścianie. Wiele radości i śmiechu. I tak patrzę na te blond pukle, które żyją własnym życiem, lecę po aparat. Naciskam spust migawki, zatrzymuję ulotne chwile. Te rozczochrane włosy, ulubiony szlafrok z […]

    jan niezbedny-104

  • Miłość zamknięta w książce

    1-6-2015 6 3

    Leniwy poranek,  za oknem – 10. Piękne słońce gra na ścianach domu, pląsy w szlafrokach niczym pelerynach uskuteczniane przez małych. Zabawy z cieniem na ścianie. Wiele radości i śmiechu. I tak patrzę na te blond pukle, które żyją własnym życiem, lecę po aparat. Naciskam spust migawki, zatrzymuję ulotne chwile. Te rozczochrane włosy, ulubiony szlafrok z […]

    jan niezbedny-104

  • Święta, święta i po świętach – rachunek zysków i strat

    12-27-2014 6 3

    Zawsze jakaś taka nostalgia pojawia się, ze za krótko trwają. A przygotowania takie intensywne, nie współmierne do kilku świątecznych chwil. W tym roku znów sie udało, na spokojnie. Bez zbędnych emocji, padania na nos. Mamy zaszczepione w środku, że na święta trzeba się napracować. Wypucować każdy kącik, doprowadzić sprzęty kuchenne do stanu z taśmy fabrycznej, […]

    jan niezbedny-104

  • Święta, święta i po świętach – rachunek zysków i strat

    12-27-2014 6 3

    Zawsze jakaś taka nostalgia pojawia się, ze za krótko trwają. A przygotowania takie intensywne, nie współmierne do kilku świątecznych chwil. W tym roku znów sie udało, na spokojnie. Bez zbędnych emocji, padania na nos. Mamy zaszczepione w środku, że na święta trzeba się napracować. Wypucować każdy kącik, doprowadzić sprzęty kuchenne do stanu z taśmy fabrycznej, […]

    jan niezbedny-104