Bo my tak. Za nami niedzielne warsztaty wielkanocne, które w Stajni Zamczysk zrobiliśmy razem z Dworzyskiem. A tym samym część przygotowań. Zakwas na żur nabiera mocy urzędowej, wysiany owies do Wielkanocy pięknie wzbije się w górę. A baba ma sporą szansę na dotrwanie do tego czasu w stanie nienaruszonym, albowiem dobrze ją schowałam
.
A jak Wy przygotowujecie się do Świąt?
Pisanki czy raczej kraszanki?

Sami czy raczej rodzinnie malujecie i ozdabiacie jaja? Cebulak czy gotowe barwniki? My barwiliśmy kapusta modrą, cebulakiem, rumiankiem, korą dębu.

Myjecie okna czy raczej pieczecie mazurki? A może świąteczne baby tak jak my?

Czym udekorujecie stoły? Będą to piórka i świeczki? Czy może zielony owies jak u nas?

Jak się świętuje w Waszych domach?





























