4-1-2015 31 3

Pajda zaklimatyzowała się w domu super. Dużo spała, odpoczywała. Wydawało nam się, że po prostu odsypia zmęczenie. Te wszystkie kilometry w łapach. Jadła coraz mniej łapczywie i to nas zaczęło zastanawiać. Niestety termometr obnażył prawdę, gorączka 40 stopni, do weterynarza bożą nocą.kojce-6

Nadal nie wiemy co się dzieje, kolejna porcja leków na pokleszczówkę, że może być nawrót choć nie widać tego w badaniu. Wychodzi tez temat anemii. Podejrzenie ropomacicza. Próbujemy zrobić USG ale pacjentka nie chce opróżnić pęcherza i nic nie widać.

kojce-2

kojce-3

kojce-9

Ciężkie to walczenie o zdrowie znajdy jest. Przerażające myśli w głowie, co by było, gdybyśmy znaleźli ją kilka dni później…
Wierzę, że będzie dobrze. Poranek pokazuje, że jest znacznie lepiej, że jest pogodna.
Oczy coraz ładniejsze, nie takie zaropiałe.
Mam nadzieję, że znajdziemy przyczynę gorączki, zwalczymy anemię i będzie gładka i okrągła niczym bazi kotek.
Grubaśna i apetyczna niczym pajda świeżego chleba.

podobne wpisy