8-7-2014 31 3

Jadąc dziś o poranku do sklepu przeżyłam miłe zaskoczenie, widząc worki na śmieci przy każdym domu. Dosłownie każdym. Plastiki, szkło, papier.
smieci-1

Gdy zmieniała się ustawa śmieciowa, ciekawa byłam, na ile zmieni się świadomość ekologiczna na wsi. Czy dalej będzie selektywna zbiórka wg kryteriów:
– zgnije
– da się spalić
– wywiezie się do lasu.

Tymczasem gdy się chce zmobilizować do czegoś Polaka, należy to zrobić presją finansową. I nie wizja kary, bo nas to nie rusza. Ale dać finansową mobilizację. Segregujesz – płacisz połowę, ba nawet worki dostaniesz i rozkład jazdy,kiedy jeździ auto po segregowane śmieci.

I to działa! Ludzie naprawdę segregują, pilnują wystawienia worków.

A jak jest w mieście? Ludzi bulwersuje, że śmieciara i tak wszystko wrzuca razem. Albo nie mają możliwości – bo zdecydowano odgórnie, bo w budynku lokale użytkowe, bo cześć nie chciała.
Z tego wniosek, że na wsi działa lepiej, prościej. Przynosi efekty, bo ludzie widzą, ze ma to sens. Jak zaglądają do portfela, jak i wtedy kiedy panowie wrzucają wory na pakę auta.
Obiektywnie w lasach czyściej, mniej takich codziennych śmieci.
Bo nie wymigasz się, płacić trzeba i tak.

Czyżby zatem wynikało, że to wieś powinna uświadamiać miasto?
Może. Ja się cieszę, że nikt mi nie utrudnia, że dostaję narzędzie do skutecznego robienia czegoś, co robię od 10 lat.
Bo kiedyś woziłam posegregowane śmieci do pojemnika w centrum miasta….

A ty obywatelu, segregujesz śmieci?

podobne wpisy