Ano właśnie. Po emisji odcinka o nas w Domo+jest reakcja. W 99,9 % pozytywna. Ale czasami się zdarza też Ziutek. Ziutek, co się właśnie podpisuje per Ziutek. I teraz będzie się czuł doceniony, albowiem jego próżne ego zostanie połechtane. Ziutek pisze: „Nie róbcie ludziom wody z mózgu”. A zatem czy telewizja kłamie?
Znajomi, przyjaciele, rodzina nie wyczuli fałszywej nuty. Raczej wyłapywali niuanse, jakie mogą tylko wyłapać osoby, które nas znają dobrze. Okazało się na przykład, że moja przyjaciółka, z którą znamy sie jak łyse konie, z zaciekawieniem obejrzała fragment o koniach. Bo przez tyle lat gadamy o wielu rzeczach, ale nigdy nie o koniach, nigdy nie robiłyśmy nic razem w stajni, nie widziała jak jeżdżę. Taka zabawna sytuacja.
Inny znajomy, nie wiem czy do końca w żartach powiedział mi, że z filmu jasno wynika, że wszystko robi Karol a ja „nic nie robię, tylko zajmuję się dzieckiem”.
Padłam.
Powstałam.
I zasuwam dalej.
Cicho westchnąwszy, że bycie matką to nie praca.
W tym tygodniu trafiła się nie lada gratka, przyjaciel wrócił z Włoch, świetnie gotuje, proszona kolacja, znajomi, te sprawy.
Po zapytaniu ogółu gdzie Lew, pada żart, który zresztą zręcznie ciągniemy, że Lew jest postacią wirtualną, ze istnieje tylko w szeroko pojętych „internetach”;]
Choć wszyscy doskonale wiedzą, że młody człowiek został oddelegowany na noc do dziadków.
Prosta sprawa, kiedyś nie mając dziecka, nie rozumiałam czekając na zaproszone całe rodziny do nas, czemu przychodzą bez dzieci. Dziś rozumiem doskonale, rodzic nie cyborg. Potrzebuje czasem kontaktu z dorosłymi.
Czy zatem jeśli czegoś nie widać to nie istnieje?
Czy jeśli czegoś nie pokazuję na blogu, to znaczy że tego nie ma?
Czy jeśli czegoś film nie pokazuje, to telewizja kłamie?
U mnie też bywają przypalone kotlety, bunty dwulatka czy klejąca podłoga.
Jestem dalej tym samym człowiekiem, nie rozdaję autografów w GSie.
Więc drogi czytelniku – nawet jak nie widzisz swojego głupiego komentarza na blogu, bo zwyczajnie odsiałam ziarno od plew, a konstruktywną krytykę od hejtu, to wcale nie oznacza, że to nie zostało powiedziane.
A tylko moja kultura osobista nie pozwala mi na to, żeby odpowiedzieć ci w podobnym tonie!
A nasza telewizja nie kłamie na pewno. Jest dokładnie taka jak ją widzimy!
Półka telewizor i rameczka prosto od – Up Warsaw (pamiętacie wpis o pokoju Lwa? – samolot również pochodzi od nich!)
Up!Warsaw na instagramie
Up!Warsaw na Facebooku
A dla Was mega gratka!
Do wygrania ramka telewizorek od Up!Warsaw

Co należy zrobić by go wygrać? Zostawić komentarz a w nim napisać, jak kreatywnie można wykorzystać taki telewizorek!
Spośród uczestników konkursu na blogu, facebooku i instagramie Księżniczki, wylosuję 16 grudnia zwycięzcę, by zestaw zdążył dotrzeć jeszcze pod choinkę!
I przypominam jeszcze o dwóch innych konkursach tu i tu

















