10-14-2015 31 3

Domek. Własne cztery ściany. Miejsce idealne do zabaw młodego człowieka. Domek miały dzieciaki z Bullerbyn i cała masa bohaterów innych książek dla dzieci. Domek to zabawa, to dzieciństwo. Gdy sama byłam mała, mieszkałam w bloku, miałam rozkładany domek z plastikowych rurek. Pamiętam jak rodzice rozkładali mi go na trawniku, przynosiłam koc, koleżanki lalki i zabawa trwała w najlepsze. W zeszłym roku zamarzył mi się domek dla Lwa. Z pomocą przyszła babcia, kupując w sieciówce domek plastikowy. Domek wytrwał do pierwszej wichury a potem odfrunęło mu pokrycie dachowe. Smutne ale prawdziwe. Przyszedł kolejny sezon, Lew marzył o domku, a stary nadawał się co najwyżej „na śmietnik z tyłu budynku”. Stanęliśmy przed dylematem – kupić czy zrobić?black&decker-65

 

Kupić czy zrobić?

black&decker-1
gotowe domki mają koszmarną estetykę, są kiczowate i tandetne; budując domek jesteśmy w stanie wpisać go w estetykę otoczenia (pamiętacie pewnie, jak pisałam nie raz i nie dwa jak ważne jest kształtowanie poczucia estetyki i gustu dziecka)

kupiony domek jest nietrwały, istnieje ryzyko, że jest jednosezonowy

– plastikowy domek wymaga schowania go na sezon zimowy, nie może zimować na podwórku

–  drewniany domek możemy konserwować, przemalować, będzie służył całe wieki, plastikowa tandeta szybko blaknie i niestety zostajemy z takim wyblakłym domkiem;

drewniany domek nie udaje domku, on po prostu nim jest;]

tworząc samemu projekt domku dostajemy w efekcie coś idealnie stworzonego dla nas i naszych potrzeb (Lew ma okiennice zamykane od środka, półeczki w domku, tajną skrytkę w podłodze, maszt z flagą, skrzynkę na listy);

dziecko biorąc udział w procesie budowania czegoś dla niego, ma zupełnie inny stosunek do przedmiotu. Samo pomaga, ucząc się przy tym, spędza czas kreatywnie z rodzicem a do efektu finalnego ma zupełnie inny szacunek.

black&decker-17
Oczywiście, że budowanie domku wiąże się również z pewnymi mankamentami. Wymaga na starcie większego nakładu finansowego, narzędzi i wymaga naszego wysiłku, oraz uruchomienia pokładów kreatywności. Nie mniej jednak jest to opłacalne. I jestem pewna, że każdy może zbudować domek. Jeśli nie sam, to przy pomocy znajomych czy przyjaciół bardziej „technicznych”.

black&decker-10

Gdy tylko w domek został wyposażony w ściany i dach a były jeszcze ciepłe noce, mimo braku okien i drzwi Lew wymarzył sobie noc w domku. Chłopacką przygodę, z tatą, z latarkami, menażkami o oglądaniem gwiazd. Tak też się stało, i mimo, że Karolowi nogi w nocy wystawały z domku na taras, mimo, że dołączyła do nich Pajda skutecznie zagarniając przestrzeń przeżyli niesamowity czas a Lew marzy by znów było lato.
To właśnie ta wartość dodana domku, której nigdy mieć nie będzie plastikowe straszydło.

black&decker-21
Domek jest cały z drewna, ma konstrukcję jak zwyczajny dom dla dużych ludzi. Pokrycie dachowe zrobiliśmy z blachy, takiej samej, jak jest na naszych budynkach.

black&decker-24

black&decker-31black&decker-47

black&decker-48

black&decker-50

black&decker-37

black&decker-45

black&decker-53

Na wiosnę domek będzie wymagał jeszcze pomalowania dodatkową warstwą balustrady i białych elementów, nie mniej jednak bawić się już w nim można.

black&decker-67

black&decker-76

black&decker-81

black&decker-77

black&decker-70

black&decker-78

black&decker-85

Na wiosnę czeka nas również aranżacja przestrzeni wewnątrz. Choć na razie Lew twierdzi, że najważniejsza jest tajna skrytka!

Wpis powstał przy współpracy z Black + Decker Polska, na zdjęciach m. in. wiertarko – wkretarka (nawet świeci na niebiesko!)

podobne wpisy