a w przerwie obdrapanymi paznokciami ładuję kolejną kliszę.
Zupełnie nie mam pojęcia o zasadach jakimi się rządzi scrapowanie, zatem zupełnie dowolnie i fristajlowo. Chociaż dużo kleju idzie;]W zasadzie założenie jest by powstał album, trochę odkurzający stare klimaty ale zawierający również zdjęcia z fiszaja.
Zapraszam zatem o obejrzenia kilku stron! Nie wszystko jest jeszcze gotowe, wytłaczarka niestety jest jakaś spsuta. brak czasem podpisów ale i tak zabawa pyszna!
A co poza tym? Właśnie zaraz jadę odebrać odbitki z supraskiego wypadu.
Jestem zadowolona!
P.S. zdziwiłam się że klej jest taki drogi!








