Wczoraj byłam na powarsztatowej imprezie integracyjnej. Było fajnie, swojskie jedzenie, pan z harmonią, jednym słowem wiejskie klimaty w pozytywnym wydaniu! Dostałam też płytkę ze zdjęciami z warsztatów, a więc teraz „połowa” porcji powarszatowych zdjęć. Zapraszam do oglądania, komentowania. Dziś na tapecie garncarstwo – lokalizacja Czarna Wieś Kościelna.
i bednarstwo – Klepacze.
A co poza tym? Jak napiszę ze upiornie gorąco to będzie to mało odkrywcze… Ale czekam na ochłodzenie.
P.S. Teorię zdałam, wyszłam z egzaminu po 3 minutach;]




















